piątek, 13 stycznia 2017

12. Wedding

Megan

  Niektórzy zawodnicy poszli udzielać wywiadów więc stała z ich partnerkami i plotkowały. Wszystkie chciały wiedzieć czy znalazła sobie kogoś, a Allison jej nie pomagała wspominając, że jej już się chwaliła. O dziwo uratowała ją Pilar, która chciała z nią porozmawiać. Zdziwiła się, ale odeszła za nią by w spokoju pomówić.
 - Wiem, że masz dzisiaj urodziny dlatego z Sergio mamy dla Ciebie prezent.
 - Pilar. Daruj sobie.
 - Ale mówię poważnie. Mamy nadzieję, że pojawisz się na Naszym ślubie. - powiedziała podając jej zaproszenie.
 - To jakiś mało śmieszny żart? Gdzie masz kamerę?
 - Na prawdę bardzo liczymy, że się pojawisz. Oczywiście możesz przyjść z osobą towarzyszącą.
 - To jest jakaś kpina! Zapraszacie mnie na Wasz ślub?! Po jaką cholerę?! Co chcesz mi udowodnić?! Bierz go sobie! - wykrzyczała rzucając na murawę zaproszenie, a chwilę później biegła już tunelem by opuścić jak najszybciej stadion.
  Czuła jak rozpada się na drobne kawałeczki, a po jej policzkach płynęły łzy. Jeszcze nigdy nie była tak upokorzona. W dodatku przyczyniła się do tego osoba, za którą skoczyłaby w ogień. Teraz zaczęła żałować, że nie uległa Justinowi i nie została wtedy w hotelu. Może uniknęłaby tego.

☯☯☯

Allison

  Słyszała całą rozmowę Megan z Pilar i widząc wybiegającą siostrę ze stadionu nie wytrzymała. Podeszła do Sergio, który rozmawiał właśnie z Ikerem i bez uprzedzenia uderzyła go w twarz, a następnie z kolana dostał w czułe miejsce. Chciała go jeszcze kopnąć, ale Casillas ją odciągnął.
 - Puszczaj mnie! Zabiję gnoja! Musiałeś dać jej zaproszenie na ślub?! W jej urodziny?! Całkiem Ci rozum odjęło?! 
 - Nic takiego nie zrobiłem!
 - To ciekawe dlaczego ta wywłoka dała zaproszenie Megan?! Z dupy je wzięła?! - wrzeszczała i miała gdzieś, że wszyscy im się przyglądają.
  Dopiero Antoine ją uspokoiła na tyle, by kapitan Królewskich mógł ją puścić, bez obawy, że zabije Ramosa, jednak nie powstrzymało to jej przed rzucaniem mu groźnych spojrzeń. W myślach już układała kiedy go dorwać i się z nim rozmówić. Była pewna, że nie tylko ona ma taki zamiar.
  Zauważyła jak Toni idzie w ich kierunku i co chwilę zaciska i rozluźnia pięści, a jego oczy nie wyrażają żadnych emocji. Szczękę miał tak zaciśniętą, że pojawiły się zmarszczki na jego czole, a żyły na szyi były bardziej widoczne.
 - Ty jej to zrobiłeś! Musiałeś zrobić to w jej urodziny?! Widziałeś jaka była szczęśliwa?! Ale nie! Wielki Sergio jak zwykle musi wszystko zjebać! Mało przez Ciebie wycierpiała?! Może mam Ci przypomnieć?! Mam Ci przypomnieć?! Kto ją zostawił jak straciła dziecko?! Kto ją zdradzał?! Nasz kochany Sergio! Wiesz, co?! Oby teraz Pilar Cię tak potraktowała! A nie! Przecież ona już to kiedyś zrobiła! Dlatego stwierdziłeś, że też się na kimś odegrasz?! Trzeba było zemścić ię na niej, a nie krzywdzić niewinną dziewczynę! - krzyczał i z każdym słowem był coraz bliżej obrońcy, a gdy znalazł się przed nim, nie zawahał się uderzyć kolegi z klubu. 
  Allison była pewna, że gdyby reszta nie odciągnęła Niemca, Hiszpan byłby w drodze do szpitala, bo bił z taką zawziętością i furią, że pewnie połamałby go. Na szczęście Jessica uspokoiła Kroosa i wyprowadziła z obiektu, by nie miał już styczności vice kapitanem. 
  Gareth, który stał niedaleko Ikera też miał wiele do powiedzenia, ale do tej pory milczał i obserwował wszystko. Przyprowadził do zebranych Pilar, która stała z boku i obserwowała wszystko. Był pewien, że cieszył ją taki rozwój sytuacji.
 - Posłuchaj mnie żmijo. Nie wiem co planowałaś w tym swoim malutkim móżdżku, ale nie myśl, że ktokolwiek Cię polubi. Jak dla mnie możesz się utopić się w Manzanares. Jesteś pieprzoną manipulatorką. Kompletnym przeciwieństwem Megan. Ona nigdy nie zrobiłaby czegoś takiego. Wiesz czemu?! Bo nie jest taką suką jak ty! Tak. Nazwałem Cię suką. Nie dziw się, bo to prawda. - powiedział patrząc na Pilar, a chwilę później odwrócił się w kierunku Sergio. - A ty jesteś totalnym chujem. Rzygać mi się chce jak Cię widzę. Mam nadzieję, że Cię wypieprzą, a jak nie to sam odejdę żeby nie oglądać Twojej kłamliwej mordy. Po co karmiłeś ją tymi kłamstwami skoro tylko się nią bawiłeś? Ludzie mają uczucia dla Twojej wiadomości gdybyś nie wiedział. Mało cierpi przez Ciebie?! Musiałeś ją dobić tym cholernym zaproszeniem?! My tu się staramy, żeby była szczęśliwa, ale po co! Sergio musi wszystko zjebać, bo nie byłby sobą! 
 - Od razu powiedź, że bronisz ją, bo chcesz się do niej dobrać. - stwierdził Ramos.
 - Przesadziłeś kurwa! Słyszysz?! Nie każdemu zależy żeby wpisać sobie kolejne imię na listę! Nie ukrywam, że nie jest mi obojętna, ale nie jestem taki jak ty! Ty jesteś zwykłym, nic nie wartym śmieciem! Potraktowałeś ją jak zepsutą zabawkę! Kiedy potrzebowała Twojego wsparcia, ty ją zostawiłeś! - wrzeszczał Bale, a Allison musiała przyznać, że nigdy nie widziała go w takim stanie.
  Chwilę później Walijczyk nie wytrzymał i zaczął bez opamiętania okładać Hiszpana, nie patrząc gdzie go bije. Wprawił tym wszystkich w szok, przez co przez dłuższą chwilę nikt nie ruszył się by odciągnąć go. Pierwszy doszedł do siebie Morata i zaczął ich rozdzielać. Wszyscy piłkarze musieli wziąć udział w przedsięwzięciu by zaprowadzić Garetha do szatni.
  Macmillan zauważyła, że były narzeczony jej siostry został nieźle poobijany i nie było jej żal. Zasłużył sobie na to wszystko, a nawet więcej. Zanim opuściła murawę, szepnęła do Pilar by nie zadzierała z jej rodziną, bo może tego pożałować, a to co teraz widziała, to przedsmak tego co się stanie gdy jeszcze raz będzie próbowała skrzywdzić bliską jej osobę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz