piątek, 6 stycznia 2017

10. Birthday Girl

Megan

  Od kilku dni była w Madrycie i cieszyła się każdym dniem spędzonym wśród przyjaciół. Większość czasu spędzała w towarzystwie Toniego, Moraty i Garetha, którzy już od rana siedzieli w salonie Griezmanna i młodszej Macmillan. Odstawiali ją wieczorem, nie zawsze trzeźwą, ale szczęśliwą co było najważniejsze dla Allison.
  W dniu jej urodzin była zdziwiona, że nikt nie obudził jej przed 10 skoro zawsze o 8 zjawiała się trójka porywaczy by wyciągnąć ją z domu. Na spokojnie ubrała się i wyszła z pokoju. Panowała grobowa cisza, która była wręcz podejrzana. Zeszła na dół i skierowała się do salonu.
  Omal nie dostała zawału gdy wszyscy wyskoczyli krzycząc ile sił w płucach sto lat. Stała w miejscu nie mogąc uwierzyć, że ma tak wspaniałe osoby wokół siebie. Nawet nie wiedziała kiedy, a zaczęła płakać ze wzruszenia.
 - Mówiłem, żeby jej nie straszyć. Teraz przez Waszą głupotę płacze. - powiedział Kroos po czym podszedł do dziewczyny i przytulił ją. - Nie płacz, bo pomyślę, że to wina tej koszuli, którą dostałem Isco.
 - Koszula jest świetna, a te łzy to ze wzruszenia, bo nie spodziewałam się tego.
 - No i po co siejesz panikę Toni? - zapytał Asensio.
 - Bo to moja kochana panikara. - powiedziała Meg śmiejąc się.
  Gdy Niemiec puścił ją, wszyscy podchodzili składać jej życzenia i wręczać prezenty. Od każdego dostała zdjęcie, które według nich jest ich najlepszym, by mogła powiesić sonie na ścianie i chwalić się jaki to ma wspaniałych przyjaciół. Niektórzy poszli o krok dalej tak jak Toni czy Gareth dając jej klucze do ich domów, by wiedziała, że zawsze jest tam mile widziana. Wywołało to kolejne łzy u solenizantki, bo nie spodziewała się takiego gestu z ich strony. Allison i Antoine stwierdzili, że na część ich prezentu musi poczekać czym wywołali serię pytań co to za prezent, ale nie zdradzili nic, mówiąc, że to ma być niespodzianka i nic więcej nie powiedzą.
  Po śniadaniu całą grupą pojechali na stadion, gdzie miał odbyć się trening. Obiecali nie robić takich numerów jak za pierwszym razem, ale tylko dlatego, że ma dzisiaj urodziny. Zapowiedzieli, że następnym razem nie będzie dla niej litości. Razem z Alli oraz partnerkami zawodników oglądały poczynania na murawie przy okazji plotkując na każdy możliwy temat. Chciały wiedzieć czy poznała jakiegoś seksownego Anglika, ale odpowiedź, że to trochę skomplikowane nie zadowoliła ich ciekawości. Stwierdziły, że przy najbliższej okazji wpadną do niej, by przekonać się czy nie przetrzymuje kogoś w sypialni.
  Wszystkie były ciekawe koszulkę z czyim nazwiskiem założy na wieczorny mecz. Oprócz Świętej Trójcy swoją koszulkę zaoferował Vazquez oraz Ronaldo. Jednak ten ostatni spotkał się z natychmiastową odmową gdyż dziewczyna nie była jego wielką fanką i nie chciała by ktokolwiek pomyślał, że ona i Cristiano maja się ku sobie. Wolałaby żeby ktoś uciął jej rękę.
  Większość przekonywała by wystąpiła w koszulce Garetha, ale sama nie uważała tego za dobry pomysł. Wszyscy z wyjątkiem samej zainteresowanej wiedzieli, że Walijczyk czuje coś do niej i usilnie chcieli ją swatać, a przynajmniej większość. Trzy osoby nie popierały tego, a dokładniej jej siostra, przyszły szwagier i Toni. Twierdzili, że jeśli przeznaczone jest im być razem to będą, bez pomocy osób trzecich.
  Ostatecznie padło Moratę, a gdy się o tym dowiedział, postanowił obsypać ją swoimi koszulkami przez co mogła spokojnie otworzyć sklep i je sprzedawać, ale Álvaro nie chciał przyjąć do wiadomości, że wystarczy jej tylko jedna. Wyszedł z założenia, że zawsze resztę może mieć jako koszulki do spania i nie byłby wcale zły gdyby nie pochwaliła się jak prezentuje się jej nowy outfit do snu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz